Casio, Yamaha itp.

Casio, Yamaha itp.


Widzisz wersję archiwalną wątku "Casio, Yamaha itp." z forum www.organy.com.pl/forum/




Karol Jaje
2006-01-21, 12:00
Skoro jest temat o organach cyfrowych, to myślę, że o parapetach też coś trzeba powiedzieć. Ja niestety mam pecha grania na parapecie(licze na szybką zmianę przynajmniej na cyfraka). Nie czuje się dobrze, bo gdzies palec mi się omsknie i zacznie mi wygrywac rytmy, czy zamiast organów włącze akordeon. Czy ktoś z Was ma to samo szczęście co ja i musi się męczyć z tymi cudami techniki?Proszę o opinie.
Pozdrawiam

Kanius
2006-01-21, 17:01
Co do przypadkowego włączania się jakiegoś podkładu na parapetach, byłem świadkiem kilku takich historii. Najlepsze było jednak "Ojcze Nasz" z jakimś podkładem do walca chyba, bo na 3/4 było Chłop zupełnie nie wiedział jak to wyłączyć, więc ambitnie grał do końca (chociaż do rytmu to raczej nie grał ).
Sam grałem sporo na wytworze japońskiego organmiszcza Yamahy (PSR 230) więc dobrze wiem co musisz znosić, ale poziom głośności podkładu na wszelki wypadek zawsze wyciszałem, więc nawet jak się cuś wcisło przypadkowo to na szczęście nie było słychać. Obecnie gram na analogu EKO: jeden manuał - 12 głosów. Cudo to to nie jest ale lepsze niż parapet.

[ Dodano: 2006-01-22, 12:53 ]
Zauważyłem że Piotr Konopka uznał mój tekst z "japońskim organmiszczem" za cytat miesiąca Piotrze - czuję się zaszczycony
organicus
2006-01-22, 17:06
Ja zaczynałem w 7 klasie podstawówki na Casio Tone bank 670.
Brzmienia "organowe" od nr 05 do 0.59. To było "coś". Byłem wprost "zachwycony" juz na starcie moich poczynań z muzyką organową w kosciele.
Joj
2006-01-24, 14:10
Co do tych "parapetów"- mam w domu klawisz Yamahy PSR- 295. Jak na domowe warunki jest wystarczający- tym bardziej do ćwiczeń kogoś na tak niskim poziomie jak ja, ale do kościoła??!!

Współczuję każdemu, kto musi się na tym męczyć w swoim miejscu pracy. Bardzo organicza niewielki wybór brzmień- choć w moim klawiszu jest chyba 500 to do użytku nadaje się ok. 50- niektóre tylko w brzmieniu dualnym. Brak oczywiście ciekawego bassu...

Ah... możnaby wiliczać godzinami- jak już powiedziałem- dla mnie- na domowe warunki jest wystarczający, ale bez wątpienia nie jest to instrument na którym można pokazać swoje umiejętności.

Karolu, współczuję i przede wszystkim życze poprawy warunków na stanowisku pracy.

Szkoda tylko że często pracodawcom nie zależy na tym, żeby jakość sprzętu grającego była dobra, a na tym żeby poprostu był jakiś podkład- najtańszym kosztem.

Pozdrawiam

Rafal Kobic
2006-01-24, 14:32
50? Blizej pieciu glosow ktore mniej wiecej nasladuja organy piszczalkowe!

Ja mam PSR 450.

[ Dodano: 2006-01-24, 13:33 ]
Do uzytku domowego i estradowego, nigdy do kosciola!
Joj
2006-01-24, 15:22
Ja u siebie mam 4 brzmienie organowe, do tego 6 brzmień które są zintegrowane jako brzmienia organowo- chórowe, jest kilka brzmień organo podobnych- takich delikatnych- ciekawych i pasujących do pieśni kościelnych. Do dualnych można używać fletów- jest chyba z 6, trąbek- 5 rodzajów, chórów- 4 rodzaje, nawet ujdzie tez kilka brzmień bassowych.
Te można wykorzystać do pieśni kościelych- przynajmniej ja tak uważam i to praktykujęwe wlasnym zakresie- gdybym używal 5 to juz bym sfiksowal...
Ale nie znaczy to, że uważam że taki keyboardzik sie nadaje do gry w świątyni -wręcz przeciwnie- napewno ma to organiczone możliwości, a porównanie do organów jest bezsensowne.

Tak więc każdemu życzę, żeby nie musial się bawić z takim "sprzętem".

Pozdrawiam
Jakub Garbacz
2006-01-24, 17:02
Ja zaczynałem w 7 klasie podstawówki na Casio Tone bank 670.



Ja zaczynałem swoją organistowską przygodę dość standardowo - od B-2. Grałem wówczas w budującym się kościele na peryferiach Kielc. Gdy tylko dotarły do środowiska kielcekiego informacje o instrumentach cyfrowych, zacząłem pracować nad proboszczem, by takie coś zakupił. Miałem już dosyć przesuniętych klawiatur i śmisznego pedału o rozpiętości oktawy, nie wspominając już o brzmieniu tego giganta polskiej produkcji (B-2). Wtedy kształciłem się już w dziedzinie gry organowej, więc dodatkowo zależało mi na zmianie instrumentu w parafii, bym mógł ćwiczyć. I udało się - proboszcz zakupił 2-manuałowego Viscounta. Choć już nie gram tam od 1995 roku (kiedy to wyjechałem na studia do Łodzi), to muszę dodać, że proboszcz po wybudowaniu kościoła i po jego wykończeniu ściągnął z Niemiec organy piszczałkowe - mechaniczny isntrument kilkunastogłosowy, a wysłużony Viscount służy w celach rezerwowych - podczas mszy polowych, czy podczas awarii organów.
Po przejściu do Łodzi moja przygoda z elektronikami się skończyła jeśli chodzi o pracę w kościele - od tamtej pory do dzisiaj gram na instrumentach piszczałkowych, ale za to w domu posiadam Viscounta. Służy mi do codziennej pracy nad repertuarem, choć muszę przyznać że częściej ćwiczę w katedrze podczas przerw między mszami, niż w domu.
Temat instrumentów elektronicznych interesuje mnie. Zawsze miałem "pociąg" do elektroniki, jak to śmieje się Jurek Kukla jestem ponoć pierwszym polskim organistą, który miał konto mailowe, własną stronę internetową i telefon komórkowy GSM. Po dziś dzień param się też obsługą urządzeń studyjnych i nagłośnieniem.
Karol Jaje
2006-01-24, 18:52
Karolu, współczuję i przede wszystkim życze poprawy warunków na stanowisku pracy.


Dziękuję, nie jest tak źle, ale komfortowo tez nie jest. Jeżeli mógłbym niesmiało prosić to wdzięczny byłbym za zapoznanie się z tematem http://www.organy.com.pl/...opic.php?t=1432 . Może ktoś z Was może pomóc?
Pozdrawiam
organicus
2006-01-24, 19:29
wiesz, wprost nie mogę uwierzyć, że grałeś na elektronicznym parapecie...



dlatego m.in. teraz jestem zagorzałym przeciwnikiem elektronicznego brzmienia w kosciołach.
Piotr Kiżuk
2006-01-24, 22:26
najgorsze jest to że większość parapetów (casio ctkxXx) nie posiada pogłosów , opóźnień etc... i nie tak gra jak Bóg nakazał.
krzysztof n
2006-01-27, 01:06
Czasami gram w pewnym kościele w którym nie ma wogóle nic, żadnego klawisza i biorę wtedy mój zeszłoroczny nabytek czyli Korg PA 1 xPro i żaden laik i nie tylko laik się nie pokapuje że gram na bezdusznym klawiszu
Rafal Kobic
2006-01-27, 11:26
Ale tu juz mowimy o syntezatorze, ktory o wiele lepiej udaje glosy piszczalkowe, bo ma mozliwosci do edytowania glosow. Efekt oddaje dobrego cyfraczka. Na "parapecie" keyboardzianym nie ma wlasnie takich mozliwosci, i trzeba sie meczyc fabrycznymi glosami, a te nie koniecznie daja dobre wyniki.
organicus
2006-01-27, 11:38
Czasami gram w pewnym kościele w którym nie ma wogóle nic, żadnego klawisza



wiesz co ja robię w takiej sytuacji?
Staje przy balustradzie chóru i śpiewam a capella-bez mikrofonu. Zaręczam, że ludzie się świetnie angażują w śpiew. Nie raz byłem w takiej sytuacji i Msza bez organów też była piękna, ubogacona śpiewaem całego zgromadzenia.
Rafal Kobic
2006-01-27, 12:15
Tak tez mozna, i znam pare polskich parafii w Anglii gdzie tak sie robi, ale jezeli mozna uswietnic nabozenstwo przez zaciagniecie wlasnego instrumentu, nawet biednego keyboarda, czy nie dobrze jest tak zrobic?
krzysztof n
2006-01-27, 23:36
Tak tez mozna, i znam pare polskich parafii w Anglii gdzie tak sie robi, ale jezeli mozna uswietnic nabozenstwo przez zaciagniecie wlasnego instrumentu, nawet biednego keyboarda, czy nie dobrze jest tak zrobic?



No właśnie tym bardziej że mają w tym kościele całkiem fajny napęd LDM-a, tylko że klawiszy nie ma

Szperałem trochę po necie i dziwi mnie fakt, że te elektroniczne "niby" organy kościelne nie są oparte na samplingu?
Rafal Kobic
2006-01-28, 16:48
Czesto jest latwiej i taniej zamiast samplingu cyfrowy generator dzwieku, ktory wytwarza glosy bardzo bliskie (jezeli nie identyczne) do oryginalu. A w rachube moglyby tez wchodzic i "prawa autorskie" z oryginalnego instrumentu. Czasem sprawia mniej klopotu po prostu nie testowac legalnosci takich mozliwosci.
erni4321
2006-01-31, 22:34
ja osobiscie mam korga PA-50 który bardzo wiernie oddaje głosy jahannusa, czy czegoś w tym stylu, sa głosy chórowe, i coś w stylu, saliceta, pryncypału, Vox coelestis. nie jest to zły kibord, gdy mam próby z dziecmi do I komuni, używam go i całkiem nieźle się sprawdza , w scholce tez jest baaaardzo przydatny (tym bardziej ze na parafii mamy denną Yamahe opus PSR-620... która brzmieniem przypomina ztuningowane B-2
popoo
2006-03-05, 01:51
Ja w swojej małej kapliczce mam jakieś stare Casio. Głosów to ma od groma i jeszcze trochę, ale stwierdziłem że tylko 2 się nadają do grania na mszy. Kiedyś grałem w sąsiedniej parafii, zastępując tamtejszego organistę. Mają tam "cieniutkie" 7 - głosowe organy, ale mimo to czułem się jak w niebi grając na nich, czego nie mogę powiedzieć teraz gdy gram na tym beznadziejnym Casio.
krzysztof n
2006-03-06, 00:13
Erni bez przesady proszę 620 napewno nie brzmi jak B2, a napewno żadne Casio nie brzmi tak jak ta Yamaszka, więc nie ma co narzekać
Rafal Kobic
2006-03-06, 04:23
Prawda, Yamaha keyboard (PSR450) ma o wiele lepsze glosy (okolo 6 nadajacych sie do liturgicznego uzytku) ale tez bardzo to jest biedne. Wspolczuje uzywajacym Casio!
krzysztof n
2006-03-06, 09:35
Tak jest Rafale, Tym bardziej, że w yamahach można łączyć różne głosy, w tych prostych tylko dwa ale to trzeba instrukcję poczytać widziałem nie jednokrotnie jak gość rzeźbił na fabrycznie ustawionych barwach, podczas gdy można było to zmienić i zrobić kombinację na coś bardziej delikatnego
Piotr Matoga
2006-03-07, 22:04
Ten temat mnie wyjatkowo zaciekawił. Otóż, jestem pomocniczym organistą w parafii, gdzie proboszczem jest były dyrektor do spraw muzyki kościelnej w archidiecezji, więc - zdawałoby się - na sam instrument winien być położony nacisk. A tu jest odwrotnie. Historia "organów" w mojej parafii jest następująca:

Zanim wybudowano obecny, duży, nowy kościoł, Msze odprawiano w pięknej, barokowej kaplicy. Grały tam wówczas siostry-samouki na 2-manuałowej, 15-głosowej fisharmonii. Czasem do sprzętu zasiadał sam ks. proboszcz. Później kaplica była za mała - zrobiono zadaszenie pod "chmurką" i "budkę", w której znalazła się fisharmonia oraz... grający

Kiedy już nowy przybytek stanął i został poświęcony, przyjęto nowego organistę, który wraz ze swoją osobą wniósł do świątyni parapet - "muzealny" egzemplarz Yamahy, podłączony do dwóch głośników "Unitra", przy czym jeden sie popsuł, więc stoi jako atrapa

No, i ta Yamaha służy nadal. Defektów ma sporo, np. żeby grać na "pseudo-pryncypałowej" barwie, trzeba podnieść klucz wiolinowy o oktawę wyżej, bo inaczej tylko dudni, nie słychać melodii. Dlatego wolę do akompaniamentu używać jakiegoś "miększego" fletu lub klarnetu Kiedyś miałem z tym keyboardem przeboje - tam są takie guziki do perkusji czy jakichś bębenków, i chcąc szybko zmienić barwę, niechcący nacisnąłem ów kłopotliwy przycisk i uszom wiernych ukazał się dźwięk murzyńskiego bębenka

W perspektywie jest jednak zakup organów piszczałkowych... Nie wiem jednak, czy tego doczekam

Pozdrawiam!
Rafal Kobic
2006-03-08, 01:45
Uzywanie starych wysluzonych klawiatur jest uzasadnione tym, ze jest krucho z forsa.

To, ze planuja wstawic cos porzadnego jest z jednej strony dobrym znakiem, ale z drugiej strony nie beda polepszac tego co jest tak dlugo jak jako tako jeszcze sluzy! (Bo szkoda wydawac).

Zycze doczekania nowego instrumentu (i to rychlo)!

Przypatrz sie tej Yamaszce, jaki to jest model (zobacz na blaszce, chyba pod spodem) a moze Ci cos wiecej o nim bede mogl powiedziec.
Joj
2006-03-08, 13:48
Chyba w Yamaha'ch model piszą po prawej stronie nad klawiaturą- przynajmniej ja tak mam i koledzy którzy mają tego typu sprzęty.

Ale zależy jaki to "rocznik":D

Pozdrawiam
krzysztof n
2006-03-08, 23:03
Chyba w Yamaha'ch model piszą po prawej stronie nad klawiaturą- przynajmniej ja tak mam i koledzy którzy mają tego typu sprzęty.

Ale zależy jaki to "rocznik":D



Starsze modele mają po lewej stronie po za tym są yamahy oryginalne i made in tajwan chociaż u nas bardzo żadko spotykane, widziałem jedną w Polsce i dwie w Mołdawii , ale wtedy trzeba kuknąć na tabliczkę od spodu, żeby wiedzieć co to wogóle jest bo te z Tajwanu to mają jakieś śmieszne PSD i inne takie symbole Ale z tego co wiem to przestali już produkować w Tajwanie bo Midi nie było standartowe chyba że z CASIO
Rafal Kobic
2006-03-09, 01:16
Ja sie specyficznie pytalem, bo wydaje mi sie ze to moze byc "Electone" z lat 70-tych a nie PSR z lat 80-90 tych. PSRy maja MIDI, chociaz nie zawsze jest pelna implementacja. Te wczesniejsze miewaja nuta on/off i niewiele wiecej, i glosy nie sa standartowe.

"Electone'y" z lat 70-tych (niektore) mialy wlaczniki ktore dzialaly jak potencjometry, chyli jak na Hammondzie mozna zadecydowac jak glosny ma byc dany glos.
Piotr Matoga
2006-03-09, 19:40
Rafale,

Miło mi, że zainteresowałeś się "moim" sprzętem. Otóż, wiem, że pochodzi on z lat 90-tych (wg informacji ks. proboszcza - 1993 r., lecz ów instrument kupiono już pare lat wcześniej i był własnością pierwszego organisty, który to zainstalował go w kościele). Poprzednio grał jakiś parapet z lat chyba 80-tych. Model aktualnie istniejącego instrumentu sprawdze w najbliższym tygodniu. Jest on wypisany na przedniej obudowie, tylko go nie widać, bowiem cały keyboard stoi na specjalnym biurku (bardzo solidnym), przypominającym prosty kontuar dawnych organów elektronowych. Nad klawiaturą w desce są pozostawione otwory na wyświetlacz (duże, czerwone cyfry) i przyciski numeryczne do włączania barw. Guziki od podkładów muzycznych celowo zasłonięto, żeby ich przypadkiem nie włączyć (wraz z nimi zasłonięto napis z modelem, który mieści się powyżej). Suwak "volume" ma ustawioną stałą pozycję. Regulację głośności (w zależności od liczby wiernych i charakteru utworu) umożliwia pedał nożny. Może uda mi się odkręcić parę śróbek i z ciekawości sprawdzić model "organów" (albo też odszukam na zapleczu pedło z tego "cuda").

Serdecznie pozdrawiam!
ast
2006-04-23, 11:16
Jeżeli chodzi o 'parapety' to niedawno stałem się szczęśliwym posiadaczem Yamahy DX7IIFD (1987) - i szczerze polecam. Bije na głowę wszystkie PSRki i CTKi, a kombinacja Pryncypał 8'+ Oktawa 4' podoba mi się bardziej niż w Johannusie stojącym w mojej rodzinnej parafii. Ale wśród ogólnodostępnych w necie brzmień dla tego parapetu nie znajdzie się ani jednej dobrej barwy organów piszczałkowych. Wszystkie moje barwy organowe to edycja od zera, z uwzględnieniem takich 'niuansów' jak obwiednia wysokości dźwięku (b. ważne!!). Obecnie mój parapet wyposażony w następujące kombinacje:

- Flet 8' + Oktawa 4' + Oktawa 2' + Kwinta 1 1/3' (wszystkie głosy oprócz podstawowego niezależnie włączane i wyłączane przy pomocy dwóch suwaków i kółka modulacji - Oktawa z dodaną kwintą tworzy coś na kształt Mixtury II)

- To samo, tyle że z jaśniejszym (bardziej pryncypałowym) głosem w podstawie zamiast fletu

- Pryncypał 8' + Oktawa 4' (Brzmi realniej niż poprzednie, ponieważ tu całą 'moc' instrumentu przeznaczyłem na dwa głosy, a nie na cztery)

- Flet 8' + Flet 4'

- 'Tutti' - oparte na poprzednich kombinacjach, tyle że głosy składowe zostały nieco rozjaśnione, podobnie jak poprzednio kółko modulacji dodaje do górnej oktawy kwintę tworząc brzmienie 'miksturopodobne'.

- j.w ale z emulacją języka w basie

Jak ktoś chce, to mogę gdzieś wrzucić mp3, a dla zainteresowanych posiadaczy tegoż parapetu plik SysEx z tymi brzmieniami.
roger87
2006-04-23, 11:54
Szanowny Rafale i Szanowni forumowicze
Mam głupie pytanie dotyczące jednej z wypowiedzi zamieszczonej nieco wyżej. Mianowicie czym się różni sentyzator od kibordu i co to w ogóle jest za wynalazek ??
ast
2006-04-23, 13:15
Szanowny Rafale i Szanowni forumowicze
Mam głupie pytanie dotyczące jednej z wypowiedzi zamieszczonej nieco wyżej. Mianowicie czym się różni sentyzator od kibordu i co to w ogóle jest za wynalazek ??



Syntezator - elektroniczny instrument muzyczny (najczęściej klawiszowy) umożliwiający tworzenie własnych brzmień oraz modyfikację już wbudowanych.

Keyboard - w stosowanym tu rozumieniu elektroniczny instrument klawiszowy, wyposażony w kilkadziesiąt/set brzmień naśladujących rozmaite instrumenty oraz w sekcję automatycznego akompaniamentu.

Ogólnie rzecz biorąc instrument nazywany u nas 'keyboardem' to syntezator klawiszowy najczęściej pozbawiony edycji brzmień, za to wzbogacony o autoakompaniament oraz zazwyczaj własne nagłośnienie.
erni4321
2006-04-23, 21:29
ast koniecznie prosimy o mp 3 może być na maila. organista88@vp.pl
z góry dzięki !!!
Rafal Kobic
2006-04-24, 02:18
Ast, gratuluje poswiecenia czasu na zbudowanie sobie glosow na DX7! Jest on bardzo trudny do zaprogramowania, bo metoda budowania glosow jest strasznie uciazliwa. Ale to daje dobre rezultaty jezeli sie postara.
krzysztof n
2006-04-24, 20:21
"Jeżeli chodzi o 'parapety' to niedawno stałem się szczęśliwym posiadaczem Yamahy DX7IIFD"

TO NIE JEST PARAPET !!!!!!!!!!! To syntezator z krwi i kości !!!!!! Aż się łezka w oku kręci jak sobie przypomnę tę Yamaszkę
Kiedyś na czymś takim grałem, teraz mamy w studiu Kawaia też fajny analog i Mooga uważaj na dynamikę, te oparte na starej technice aftertouch lubią się sypać a jedna "guma" na jedną oktawę kosztuje około 400 zeta Gratuluję takiego zakupu, tak z ciekawości może mi wyślesz na priva cenę ile dałeś ;
pozdrawiam
ast
2006-04-24, 20:46
A z ceny to nie żadna tajemnica - udało mi się ją za okrąglutki 1000PLN kupić.

uważaj na dynamikę, te oparte na starej technice aftertouch lubią się sypać a jedna "guma" na jedną oktawę kosztuje około 400 zeta



Na szczęście DX7IIFD jest jeszcze sprzed epoki 'gum' - te 'weszły' u Yamahy gdzieś ok 1991. A tu calutka klawiaturka z metalowymi stykami i wklejonymi ciężarkami w klawisze Wiem bo rozbierałem calutką na czynniki pierwsze celem czyszczenia Ładny stos klawiszy leżał sobie wtedy w pokoju

Pozdrawiam również
krzysztof n
2006-04-24, 21:20
W naszej były gumy bo była wyprodukowana na przełomie touchresponse i aftertouch Ale jest na to sposób bo za grosze mozna kupić stare PSR z tym systemem i ma się pięć oktaw za np 200 zł

[ Dodano: 2006-04-24, 21:21 ]
ast
2006-04-24, 21:26
W naszej były gumy bo była wyprodukowana na przełomie touchresponse i aftertouch



To musiała być 'grzebana' chyba... Serwisówka wyraźnie pokazuje klawiaturę z blaszkami pod klawiszami.

Ale chyba odbiegamy od tematu

To jak - posłuchał ktoś tych nagrań DX'a udającego Johannusa??

Jak się podoba??
krzysztof n
2006-04-24, 21:36
"Grzebana" nie była poprostu był to model chyba z 91 roku Yamaha DX7IIFD "E"

jakby ktoś miał moduł do sprzedania, to znam kogoś co by kupił
grzesiekintro
2006-04-24, 23:06

W naszej były gumy bo była wyprodukowana na przełomie touchresponse i aftertouch



To musiała być 'grzebana' chyba... Serwisówka wyraźnie pokazuje klawiaturę z blaszkami pod klawiszami.

Ale chyba odbiegamy od tematu

To jak - posłuchał ktoś tych nagrań DX'a udającego Johannusa??

Jak się podoba??

mam go ocenić w kategorii:1) jak na syntezator? 2)czy odnieść się czy mi się podoba brzmienie? Bo jak to drugie to bardzo plastikowo i sztucznie brzmi... zwłaszcza Toccata gotycka Boellmanna
Rafal Kobic
2006-04-25, 03:09
Niestety nie chcialo sie ladowac. Nie wiem czy to nie byl problem z mojego serwera czy z innego.
ast
2006-04-25, 08:22
do grześka:
Oczywiście że oceniamy to w kategorii 'jak na syntezator' i w odniesieniu do innych 'parapetów' . Zgodzę się z Tobą że toccata brzmi najgorzej z tego zestawu - również dlatego że jest grana przez sekwencer, a sekwencja (plik midi) nie była najwyższych lotów. Natomiast już brzmienie Chorału czy fletu w Arii f wydaje mi się całkiem przyzwoite.

No i cały czas sądzę, że lepsze niż presety 'Pipe Organ", 'Church organ' etc we wszystkich PSR, CTK a nawet Tyros'ach.

A może macie jakieś uwagi techniczne co zrobić, jaki parametr ewentualnie zmodyfikować, żeby to lepiej zabrzmiało.

Z toccatą nasunęło mi się jeszcze jedno:

Te moje barwy faktycznie trochę mogą się gryźć z tym utworem, bo są ustawione na wzór intonacji 'barokowej' z mojego Johannusa (Opus 30) - czyli wyrazisty, ostry atak dźwięku - chyba zbyt ostry do tego utworu. Spróbuję przerobić na bardziej 'romantyczny' (czyt. 'zmiękczony') i zobaczę co wyjdzie.

Oczywiście wiadomo, że na takim sprzęcie nikt nie zagra koncertu, ale myślę że można to potraktować jako interesujący eksperyment.
Arturo
2006-08-10, 15:50
Ja mam na potrzeby domowe CTK-800.Jedyne brzmienie które mi odpowiada to to pod numerem 000 czyli pianino.Do ćwiczenia organowych kawałków wykorzystuję komputer(kłania sie Hauptwerk, Kontakt etc.) Dzieki temu brzmienia mi odpowiadają.A co do grania fortepianowych kawałków to brakuje tej młoteczkowej klawiatury no ale da sie przeżyć i ćwiczyć.
Dawid
2006-08-10, 16:18
Ja miałem kiedyś na mszy wpadkę z parapetem. Grałem alleluja i śpiewnik mi sie przewrócił i włączył demo. zbaraniałem i niewiedziałem co sie włączyło, więc wyłączyłem organy i było a capella.
Karol Jaje
2006-08-10, 19:07
Dawidzie - mam to "szczęście"(w nieszcęściu), ze na moim parapecie mogę ustawić wartosć ACCOMP VOLUME. zatem rytm się nei włączy, zas Song Bank jest po drugiej stronie konsoli, na której nie klikam, dlatego prawdopodobieństwo, ze włączę Song Bank jest b. małe.
Niemniej uważam, że to jest po prostu buractwo, że proboszczowie czy inni administratorzy miejsca nie myslą nic o muzyce, dając tylko keyboard, "żeby było granie". Moim zdaniem już lepiej byłoby zaśpiewać mszę a capella, niż za przeproszeniem pieprzyć się z parapetami. Ale co z ego - my to wiemy, a inni i tak robią swoje
Pozdrawiam
pavlos
2006-08-10, 21:43
U mnie w prawie każdym kościele na wsi jest standardowy zestaw: rozwalony pneumatyk względnie jeszcze starszy mechanik z ery przedpneumatycznej i do wyboru parapet. Co więcej, pełni on praktyczną rolę - jeżeli organy są jednomanuałowe (co się często zdarza nawet w dużych kościołach) to służy do sprawdzania odpowiedzi. Chór bez parapetu jest rzadkością. O zgrozo, byłem nawet wczoraj w zabytkowym drewnianym kościele, pewny obecności chociaż niewielkiej 6-głosówki, a zastałem... nieśmiertelne popierdujące głośniki i parapet Casio .
ajus
2006-10-06, 11:06
Znalazłem w internecie taką informację, że yamahy psr 730, 740, 2000, 2100, 3000 i tyrosy mają coś takiego jak organ flutes, mające na celu "wiernie naśladować" organy piszczałkowe. Czy ktoś z sznownych forumowiczów wie dokładnie o co chodzi i jaka jest wysokość tej "wierności"?
Rafal Kobic
2006-10-06, 12:30
Obawiam sie, ze te "organ flutes" wiernie beda odtwarzac... drawbary Hammonda. Tak wywnioskowalem po przegladzie stron Yamahy, gdzie to jest opisane. Przykro mi ze musze Ci przerwac marzenia. Trzeba pamietac, jednak, ze Yamaha sie trzyma instrumentow estradowych i domowych, a na strone klasycznych czy koscielnych piszczalek jak narazie nie wstapila, chociaz na niektorych keyboardach znajduje sie "Church Organ", "Chapel Organ" i podobne.
Adam P.
2006-10-06, 15:31
a ja gram na Casio CTK-451 (7 głosów organowych - 3 z tych ma 6 dźwiękową polifonie reszta 12)
sulerzyż
2006-10-16, 22:41
a ja mam w domu ( prywatne) CASIo WK 3500 kupiłem je w grudniu w 2004 roku nówki,, sprawują się super.... ( jak na parapet ) wiele już wesel na nich obegrałem i w poprzedniej pracy dobrze współpracowały ze scholką ) mam ok 50 głosów organowych albo i wiecej powaga... pogłosy bajery,,,, itp.. ale nie ma jak piszczałki prawdziwe ))
Adam P.
2006-10-17, 14:05
2 pyt.:
czy można łączyć głosy (jak w organach),
JAKA BYŁA CENA???
Rafal Kobic
2006-10-17, 15:48
Nie wiem jak na Casio, ale na moim Yamaha PSR 450 mozna polaczyc 2 sample. Wiecej nie. Moja Yamaszka nowa kosztowala mnie w Anglii £300 (funty Szterlingi) co na zlote pomnorz przez powiedzmy 6, okolo 1800.
Adam P.
2006-10-18, 15:34
u mnie niestety nie można
najgorsze są w tym wszystkim dwie rzeczy:
brak gniazda pedału (trzeba by kombinować cosik innego),
Niska Polifonia Najlepszych Głosów

Tak na marginesie:
To niemożliwe żeby organy (piszczałkowe) miały dynamiczną klawiaturę ?
sulerzyż
2006-10-27, 21:06
u mnie niestety nie można
najgorsze są w tym wszystkim dwie rzeczy:
brak gniazda pedału (trzeba by kombinować cosik innego),
Niska Polifonia Najlepszych Głosów

Tak na marginesie:
To niemożliwe żeby organy (piszczałkowe) miały dynamiczną klaiaturę ?



u mnie też mozna dwa sample połączyć ) brzmi to całkiem niezle.....

wjedz na neta i poszukaj opis casio wk3500 i zobacz sobie ile jest dzieków organowcyh .... jakby co to polecam casio
luksmuz
2006-10-27, 22:33
Proponuję zapoznac sie za Yamahą Tyros.
Mam to cacko.
Barwy ze znanych organów z Francji i Niemiec.
Mozna pobierać i wgrywać nowe.
Polifonia 128 głosowa.
Głośniki 2 X 1000 Vat. Aktywane 5 drożne.

Pozdrawiam
Adam P.
2006-10-28, 11:47
fajne
ale CENA też " F A J N A "
krzysztof n
2006-11-08, 22:32
Proponuję zapoznac sie za Yamahą Tyros.
Mam to cacko.
Barwy ze znanych organów z Francji i Niemiec.
Mozna pobierać i wgrywać nowe.
Polifonia 128 głosowa.
Głośniki 2 X 1000 Vat. Aktywane 5 drożne.

Pozdrawiam



Zdecydowanie wolę Korga Pa1XPRO

Jak kiedyś byłem zwolennikiem Yamahy tak teraz wolę Korga jest mniej "plastikowy"

[ Dodano: 2006-11-08, 22:35 ]
Adam P.
2006-11-12, 13:33
gdyby nie cena to kupiłbym jakies organy rolanda ale ich habe keine kase
ajus
2006-11-12, 17:16
Mój brat ma technics kn-920. Może max połączyć 8 barw w różnych interwałach, dodatkowo może je edytować i wynik edycji zrzucić na dyskietkę. Taki używany kosztuje ok 1200 zł. Jak dla mnie to ten Technics ma straszne barwy, ale do gry w domu wystarczy.
Adalbertus
2006-11-17, 21:35
A jak to jest z syntezatorami? Bo jakoś można samemu stworzyć brzmienie? Ale jak? I czy da się zrobić na nich brzmienia typowo organowe, jak np. Johannus? Jakiegoś przyncypała lub tp.?
Rafal Kobic
2006-11-18, 11:20
Jest kilka metod w syntezatorach. Mozna budowac np metoda serii Fouriera jak "drawbars" w Hammondzie, gdzie bierze sie zasadniczy ton i dodaje alikwoty, albo zaczynajac od glosu bogatego w alikwoty, tlumic niechciane alikwoty filtrami jak np w Moogu i podobnych, a sa tez i inne metody jak np. w DX7, gdzie sie moduluje zasadniczy glos innymi glosami. Ta ostatnia metoda jest najtrudniejsza do zrozumienia przez ustawiajacego, i przypuszczam ze uzytkownicy DX7 albo pozostaja przy fabrycznych glosach, albo majstruja ustawieniami, az cos zkonstruuja co im jest dogodne.

Osobiscie, uwazam ze metoda uzywajaca serii Fouriera jest najlatwiejsza do zrozumienia i operowania.
Adalbertus
2006-11-18, 21:22
A czy to się robi w samym syntezatorze czy na komputerze? I jeśli na komputerze to jak to się później "wkłada" do instrumentu? Pytam, bo jestem zielony w takich sprawach wyższej elektroniki (wszakże to nie zwykły kibord) a jestem ciekawy, czy taki syntezator dorówna np.Wiskątowi Kantorum III...
Rafal Kobic
2006-11-19, 00:02
Zasadniczo robi sie ukladanie glosow w syntezatorze, ale bardzo czesto mozna dokupic program do komputera gdzie mozna ukladac glosy i je wysylac do syntezatora droga System Exclusive w MIDI. A tez mozna na komputerze utrzymywac archiwum glosow, bo syntezator ma raczej ograniczona ilosc pamieci, zaleznie od syntezatora mozna tam skladac od 6-ciu do 128 glosow a czasem i wiecej.

Viscount ma kilka manualow i pedaly, syntezator zasadniczo ma tylko jedna klawiature. Przewaznie tez klawiatura syntezatora nie jest wywazona. Wiec Viscount wyglada bardziej "organowo" niz syntezator. Mozna tez kupic modularna wersje syntezatora, gdzie nie ma klawiatury, a przekazuje sie granie z innego keyboardu przez MIDI.
woomaa
2006-11-23, 23:09
Ja gram od wielkanocy do wszystkich świętych na tym. (tylko nie mówcie mi że serwis się posypał bo to wiem i robie nowy)

Zimą niestety kościoła nie da się nijak ogrzać (komuchy wiedziały co robią dając takie plany) i schodzimy do kaplicy w podziemiach. A tam niestety stara rozjechana fisharmonia albo "estrada". Dodatkowo kaplica w 1/3 ma rozsuwaną ściankę - w tygodniu zasuwa sie ją i powstaje małe pomieszczenie, łatwiejsze do ogrzania, w niedziele i święta rozsuwa się skrzydła i mamy dużą kaplicę - wstawic tu piszczałki nawet gdyby była kasa nie ma szans bo albo jedna albo druda część kaplicy nie będzie nic słyszeć. Do tej pory mam tu swoją Yamahę 530 z której staram się wyciskać jakieś brzmienie.

W tym roku w końcu udało mi się namówić szefa na organy ale mamy tylko 4600PLN. Najpierw myślałem o używanym analogu ale poczytałem, popytałem i mi przeszło. Potem myślałem o syntezatorze Yamaha Motif z zestawem próbek takich jak tu albo tu (warto posłuchać demek) ale okazało się że aby myśleć o graniu z i dwoma manuałami musiałbym kupić motif8 a tyle kasy to nie mam. Był jeszcze temat haupterka - ale zrobić pod niego komputer to też trzeba mieć "trochę" ponad 4600. Ostatecznie padło na rolanda c-190 (mam być we wtorek) do którego dorobię sobie pedał. Mam nadzieję że się nie rozczaruję.

I o ile uważam, że "tylko piszczałki" to niestety czasem się nie da....
konan
2007-03-04, 14:54
A ja troche z innej beczki - w czerwcu bede gral slub w parafii, gdzie podobno jest korg. Troche sie obawiam, bo nigdy takiego sprzetu nie obslugiwalem. Jesli ktos zechcialby mi podac pare wskazowek na priwa,np. jak tam sie ustawia glosy itp. to bylbym wdzieczny
ast
2007-03-04, 14:56
Zalezy jaki Korg - ta firma wypuscila mnostwo instrumentów. Podaj model.
konan
2007-03-04, 15:00
Wlasnie nie znam modelu.. I nie wiem, czy uda sie oblukac toto z tydzien wczesniej.
ast
2007-03-04, 15:02
No to musisz sie zdac na swoją intuicję... Jeżeli to parapet, to zapewne obsluga nie odbiega znacząco od innych parapetów - jedyne co możesz w kwestii organowej zrobic to znalezc najmniej raniący uszy preset z kategorii "Organ" ewentualnie zamiennie z jakims fletem (o ile nie bedzie mial wbudowanego na stale wibrato)
Rafal Kobic
2007-03-05, 04:30
A ja bym Ci radzil, Konanie, nie czekac do tygodnia przed, a teraz znalezc okazje przeszperac instrument, i porozmawiac z organista ktory regularnie obsluguje go. To mogloby Ci wiele trudnosci unieszkodliwic! W najgorszym wypadku dowiesz sie jaki to numer modelu, i wtedy forum moze cos Ci podpowie, a w najlepszym, to dowiesz sie wszystko co Ci bedzie trzeba, wyprobujesz instrument, i znajdziesz nowe kontakty.
konan
2007-03-05, 18:15
Masz racje, na razie polecilem mlodym załatwic nawet sprawe z tamtejszym organista i moze zdobyli kontakt do niego. Powiedzialem, zeby mi wstydu nie zrobili:-).
Józek
2007-05-28, 22:00
Apropos używania keyboardów do liturgii, to też się często zdarza, że jadąc "gdzieś" zabieram ze sobą "deskę do prasowania".
Mam już prawie 3 lata Yamahę PSR-1500. Ma kilka fajnych standardowych brzmień organowych, ale to nie istotne. Ten klawisz ma edytor brzmień organowych i można tak sobie potworzyć różne barwy nawet do liturgii (PSR 2100 i 3000 też to ma).
Jeśli się ma do tego jakies niewielkie (nawet) głośniczki, to to ładnie zabrzmi nawet w większym kosciele, choć to tylko keyboard. Pozdrawiam
konan
2007-05-28, 22:24
A co do mojej sprawy - Korg ten sie okazal sprzetem (na oko) z lat 70, analogowym . Glosy - pare fletow, jakas tercja i kwinta.
Taki to sie okazal ten "super organ":-))
Ale zaakompaniwac do liturgii nawet mozna - podobnie jak na Vermonie czy Estradzie. .
Joj
2007-05-28, 23:03
Moje osobiste zdanie na temat organów elektronicznych niedostosowanych do liturgii czyli organów elektronicznych nie-kościelnych jest takie że dużo lepiej wypada nawet parapet niż unitra estrada- co prawda grałem tylko na dwóch "estradach". Sam posiadam w domu Yamahę PSR (ale nie dam głowy uciąć czy 203 czy jaki- nie mam obecnie klawisza w domu wiec nie sprawdzę) i grałem na nim już msze nie jedną- jeśli się chce to można- oczywiście nie jest to porównywalne z organami- choćby elektronicznymi- ale na "estradzie" grało mi się wyjątkowo badziewnie. Uważam że mimo tego że to tylko parapet to posiada głosy które można dopasować do liturgii- tym bardziej że można skorzystać z brzmień dualnych. Także konanie- nie zazdroszczę sprzętu ale myślę że nie powinno być źle- kolega ma korga z roku 95 i gra całkiem całkiem...

Życzę powodzenia!
ast
2007-05-28, 23:21
Różnie to bywa. Jak trafisz na dobrą PSR, to można dość fajne rzeczy pograć. Ale jak trafisz na model, w którym jedyne próbki organowe to tutti, a wszystkie brzmienia instrumentów dętych mają nieusuwalne wibrato, to sprawa się nieco komplikuje Ja z 'parapetów' nieodmiennie polecam do zastosowań 'organowych' DXa którego widać pod spodem

Ostatnio nabyłem też PSR-S500 (kilkumiesięczny sprzęt), i na nim dało się również ukręcić całkiem ładne zestawiki 8'+4', zarówno pryncypałowe jak i fletowe. Co ciekawe, jako pryncypału użyłem jednej z barw z grupy "synth lead" A całkiem ładny flecik znajduje się w standardowym banku XG jako 'organ flute' Za to próbki tutti w tym instrumencie są fatalne

Uprzedzając zarzuty 'purystów' - oczywiście o przekonywującym graniu literatury na takim sprzęcie nie ma mowy, ale do akompaniamentu liturgicznego - 'ujdzie' Postaram się zamieścić próbki jak instrument do mnie wróci (został pożyczony komuś).
Józek
2007-05-28, 23:28
Ostatnio nabyłem też PSR-S500 (kilkumiesięczny sprzęt), i na nim dało się również ukręcić całkiem ładne zestawiki 8'+4', zarówno pryncypałowe jak i fletowe.


Tak. To jest praktycznie to samo co mam w 1500. Można co nieco ukręcić niezłego. Ale te próbki Tutti to w modułach XG, GS, GM i GM2 mogli by sobie podarować.
Ale to jest tak, ze ludzię o organach mają takie, a nie inne wyobrażenie, a w "parapetach" dają tylko ogólne próbki - tak, zeby brzmiało i się kojarzyło (przynajmniej jeśli chodzi o organy).
konan
2007-05-28, 23:45
dużo lepiej wypada nawet parapet niż unitra estrada



A tu sie nie zgodze. Analogowa estrada ma przynajmniej "glosy" "organopodobne". Mozna sobie wlaczac i wylaczac pojedyncze glosy (coprawda tylko flety), ale podobnie jak w organach - jest podzial na 8', 4' i 2'. Mozna sobie w trakcie gry cos dolaczyc, albo odjac. W parapecie mozna zmienic jedynie od razu cale brzmienie instrumentu, a i to dosc niewygodnie - trzeba wpisywac numerki z klawiatury.
Joj
2007-05-29, 08:13
Zgodzę się że granie na keyboardzie jest niewygodne ale ja powiedziałem ze moim zdaniem lepiej "wypada" dobry keyboard niż estrada a nie że łatwiej się na nim gra. Jak już mówiłem- miałem do czynienia tylko z dwiema estradami i być może nie mam porównania ale myślę że niektóre keyboardy- i wcale nie muszą być super- mają głosy organo-podobne ciekawsze niż opisywany analog. Oczywiście to moja prywatna opinia.

Pozdrawiam
ast
2007-05-29, 10:02
W parapecie mozna zmienic jedynie od razu cale brzmienie instrumentu, a i to dosc niewygodnie - trzeba wpisywac numerki z klawiatury.



W tych lepszych parapetach masz zwykle 4 do 8 'wolnych kombinacji', zwanych, nomen omen, "pamięcią registracyjną", które przywołujesz jednym przyciskiem - obsługuje się toto analogicznie jak setzer w organach. Ale m.in ze względu na obsługę właśnie, wolę DXa niż parapet, bo w nim w jednej kombinacji mam takie coś:
- flet 8' w podstawie na stałe
- oktawa 4' sterowana pierwszym suwakiem
- oktawa 2' sterowana drugim suwakiem
- kwinta 2 2/3' przerabiająca oktawę na miksturę IIch - pod kółkiem modulacji

Co do mojej opinii nt Estrady - grywałem trochę na tym, i nawet lubię ten klawisz (w sensie 'pozakościelnym'), ale niestety z uwagi na to że wszystkie głosy są fletowe, w kościele nadaje się on do grania co najwyżej mf i ciszej - po prostu nawet w tutti brzmienie jest jakieś słabe, piskliwe - brakuje pryncypału 4' albo 2' i tyle... no i głosy kwintowe są temperowane a nie czyste
Rafal Kobic
2007-05-30, 14:21
W tych lepszych parapetach masz zwykle 4 do 8 'wolnych kombinacji', zwanych, nomen omen, "pamięcią registracyjną", które przywołujesz jednym przyciskiem - obsługuje się toto analogicznie jak setzer w organach.

Niestety, jak wylaczysz prad, to te kombinacje znikaja jak kamfora, i trzeba je na nowo ladowac. Jednak, jezeli sie ma na keyboardzie dysk to mozna sobie wszystkie kombinacje zapisac na dysk, i doladowanie szybko idzie. No i mozna miec kilka zestawow.
ast
2007-05-30, 14:42
W nowych maszynach nie - np wspomniana przeze mnie Yamaha PSR-S500 posiada już pamięć flash, która nie kasuje się przy odłączeniu zasilania. Zestawów kombinacji jest 8x8.
Bartek K.
2007-05-30, 15:08
Jak jeszcze nie używałem "My organ", to miałem ustawione na Yamaszce wolne kombinacje, które instrument zapamiętywał po wyłączeniu zasilania, ale nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego się one nie raz kasowały-czasami tak było, że przychodzę, włączam, a na wyświetlaczu "CLR_BCKUP" i wszystkie ustawienia trzeba było robić od początku. Dodam, że układ podtrzymują baterie, które wtedy były jeszcze w miarę nowe.
Józek
2007-06-07, 15:04
pamięć flash, która nie kasuje się przy odłączeniu zasilania


Tak. Bardzo fajna sprawa. Też bardzo często z niej korzystam i to w różnych sytuacjach. Dobry wynalazek.
Grazialewa
2007-06-08, 09:15
Niestety na codzień nie gram na parapecie, a na piszczałce nie mam wolnej kombinacji (stary mechanik)

chłopie! Co Ty gadasz? Nawet nie wiesz, jak bym się cieszyła grając na piszczałkach a nie na takim analogowym złomie, co gram...
ast
2007-06-08, 11:15
Amen. Zamienię parapet na piszczałkowca przy każdej okazji (tzn nie żebym mojego ukochanego DXa chciał wyrzucać ale mając do wyboru na liturgii parapet albo organy - wybieram organy... chyba że są popsute )
Adalbertus
2007-06-10, 17:48
zacinające się klawisze


Eeee tam. Lepiej żeby klawisze się zacięły, czy żeby prądu zbrakło i nic nie zagrał na parapecie?

[ Dodano: 2007-06-10, 17:49 ]
Grazialewa
2007-06-10, 18:09
zawsze jest kalikant

no, nie zawsze...
Józek
2007-06-15, 01:18
A teraz niedawno wyszła fajna "deska do prasowania" Roland C(P)-190.
Polecam. Brzmi nieźle. Może klawiatura keyboardowa, ale niezłe to.
Michał Bera
2007-07-19, 21:16
Ja mam instrument firmy YAMAHA DGX-305, Jest to instrument z grupy "Portable Grand".
U mnie niewiele brzmień nawiązuje do głosów organowych, ale ponieważ mój instrument posiada możliwość łączenia 2 (niestety tylko 2 ) brzmień ze sobą i to w dodatku z możliwością zmiany stopażu głosu, udało mi się
uzyskać kilka fajnych brzmień, które trochę przypominają organy A brzmienie o nazwie Church Organ w moim instrumencie, to w rzeczywistości głos 16' +bardzo ordynarna mixtura o bliżej nieokreślonej ilości chórów

Brzmienia do samodzielnego użytku:
Organ Flute (Cos w rodzaju Gedacktu 8')
Tremolo Organ Flute (Tremolo Gedackt 8')
Ocarina (Jaśniejszy, łagodniejszy Organ Flute)
Chapel Organ (Flet 8' + 4')
Trumpet
Reed organ (cos podobnego do Dulcjanu 8' )

Brzmienia "kombinowane"
(Chapel Organ 8'+ 4') + (Organ Flute 2) (piramida fletowa)
(Chapel organ 8'+ 4') + (Chapel organ 4' + 2') (piramida fletowa o ostrzejszym brzmieniu)
(Church Organ 16' + mixtura) + Organ Flute 4' (Pleno)
(Organ Flute 8') + (Ocarina 4')
Ocarina + efekt chorus 80 jednostek (Głos wykorzystujący efekt dudnień akustycznych o łagodnym brzmieniu)

Jak widac wszystko to są flety i troche języków ale niestety nic nie poradze na to że mój instrument nie jest w stanie imitowac pryncypałów, czy chociażby smyczków, a słynne String Ensemble raczej nie przypomina typowego głosu smyczkującego
Ale i to co udało mi sie wykombinowac brzmi całkiem nieźle i można by tego od biedy użyć do liturgii

A właśnie: jakich używacie brzmień w keyboardach (jak musicie ich używać bo nie innego instrumentu ) jak gracie na mszy (Akompaniowanie ludowi, psalmy i.t.d.)?
Józek
2007-07-19, 22:34
Powiem tak. Mam podobny moduł brzmieniowy (PSR-1500). Dodatkowo mam edytor hamondów. Da się coś z tego wycisnąć. Twoje propozycje są trafne. własnie sobie teraz je sprawdzałem .

Generalnie gram na Organ Flute.
Barwa Church Organ - nie nadaje się do liturgii. Zresztą za bardzo ryczy
Michał Bera
2007-07-20, 10:07
Barwa Church Organ - nie nadaje się do liturgii. Zresztą za bardzo ryczy



Tak jest chyba zawsze. Miałem do czynienia z kilkoma keyobardami Casio i Yamaha i Church Organ i zawsze to były ryczące połączenia mixtury o nieokreślonych bliżej specyfikacjach oraz jakiegoś głosu 16'. Brzmi to beznadziejnie
Rafal Kobic
2007-07-20, 10:16
Co do glosu "Church Organ" jest on ulozony wedle praktyk angielskich, ktore sie roznia od np niemieckich czy francuzkich. Sa to glosy pryncypalowe z alikwotami plus jezyki. Praktyka angielska intonuje pryncypaly co nieco ostrzej od praktyki kontynentalnej, wiec koncowe rezultaty sa ze organy niemal warcza.
Józek
2007-07-20, 11:37
Powiem szczerze, że do liturgii Casio się naprawdę nieźle sprawdzają. Fajne barwy organowe. Jak najbardziej porównywalne z Yamahą czy Rolandem. Ale wszędzie Church Organ lepiej pominąć...
Te firmy dlatego stosują próbkowanie tego typu, bo ludziom się kojarzą organy z głośnym i ostrym brzmieniem. Dla nas organistów to nie jest żadne udogodnienie - a wręcz przeciwnie. Dobrze, że w "parapetach" są też inne głosy (np. Flute organ)...
Apropo keyboardów, to ważne, aby można było grać bez dynamiki.
Michał Bera
2007-07-20, 11:42
Fajnie by było, tylko w Casio CTK-900 nigdzie nie znalazłem możliwości wyłączenia dynamiki, i gram, raz ciszej, raz głośniej



Casio CTK-900 to jest chyba całkiem nowy model, więc powinien to mieć
Rafal Kobic
2007-07-20, 12:01
Na Yamahach jest przycisk "Touch" (dotyk) ktory wlacza i wylacza dynamike, a takze mozna ustawiac dynamike na mniej lub wiecej dotkliwa (sensitivity). Nie znam Casio, dotychczas raczej stronilem, bo ich pierwsze klawiatury byly bardzo niepewne, ale moze jest takie urzadzenie na najnowszych modelach. Jezeli nie ma wylacznika, to moze jest mozliwosc skrecenia do minimum?
Michał Bera
2007-07-20, 12:31
Znalazłem!! Ukrywał się dziad jeden w zakładce mixer, w podzakładce Touch Sense. Ha! Mam go!



No więc się nie myliłem, że musi to gdzieś być
Józek
2007-07-20, 15:42
Jeśli chodzi o wyłączanie dynamiki, to w starszych Rolandach (seria E) też nie było całkowitej możliwości wyłączenia dynamiki, tylko pewne jej zminimalizowanie. Szkoda wielka. Można się przyzwyczaić, ale nie o to chodzi w grze organowej.
Zwrot podatku za rok 2008 - aktualności , opinie itp
Jak sobie radzicie ze starymi kumochami, plotami itp. ??
Jakość organistów - geniusze, muzyczni kryminaliści itp.
Szkółka-ulubine przedmioty itp.
Książki The Best Of (uwaga oszustka!)
Nasze poglądy na Ustawę o organizacji hodowli żeierząt.
ZŁOTY STRZAŁ (najlepszy typ na dany dzień!)
Sala wykładowa
>prawa autorskie...
Sypialnie "północ"
besterowe typy
Msza Św. w rycie nadzwyczajnym w Łodzi !!!
[Expekt] Zibi Boniek - typy na nowy sezon 2007/2008
Główny plac
Siostry organistki
Pakiet wiadomości z grup dyskusyjnych ^^ Strona Główna
Odnośniki,